Konkurs!

135x167-zycieSpoleczenstwo1.png

Zakręcony piątek vol. 2

30.09.11 (piątek)

O dziwo, lubię te moje piątki zaczynane bladym świtem (7:30, co jest absolutnie sprzeczne z moją naturą). Dużo się dzieje, radzę sobie sama, poznaję nowe dzieciaki. Tylko muszę się rozbudzić muzyką i kawą. Potem jest już dobrze, a sześciolatki bywają bardzo dowartościowujące. Dziś u mych stóp usiadła Ania [...]

Czujesz?

27.09.11 (wtorek)

W tym tygodniu w naszej świetlicy zajmujemy się uczuciami. Na ten temat mamy prowadzić zajęcia z dziećmi, które jak zawsze są baaardzo zainteresowane wszystkim poza tematem tygodnia. Dziś trafiła mi się 2D, więc posadziłam ich w kole (10 min.), sprawdziłam listę (5 min.), uciszyłam (10 min.) i zaprosiłam [...]

Proste rozwiązania są najlepsze

26.09.11 (poniedziałek)

Genialne myśli rodzą się w genialnych głowach zwykle pod wpływem zupełnie błahych i nieznaczących wydarzeń. Patrz: słynna wanna Archimedesa lub jabłko Newtona. Sztuka polega na tym, by te „nicosie” zamienić w „cosie”. I dziś mi się to udało. Raz na jakiś czas mi się zdarza przebłysk geniuszu. To [...]

Dlaczego Alutka nie płacze?

22.09.11 (czwartek)

Tytuł notki nie oznacza to bynajmniej, że Alutka nigdy nie płacze. Owszem, jęczy i zawodzi tak często, że na pytanie „Dlaczego Alutka płacze?” należy odpowiedzieć „Ho, ho! Lepiej zapytaj, dlaczego nie płacze?”. Zatem zastanawiamy się z akcentem na „NIE”.

Można by przypuszczać, że Alutka nie [...]

Rozgrzewka pedagogiczna

wrzesień 2011

Pierwsze tygodnie pracy upłyneły mi głównie na zapamiętywaniu. Udało mi się zapamiętać: – wszystkie imiona i nazwiska uczniów, – kto jest, z której klasy (chociaż czasem się mylę), – nazwiska wychowawców „moich” klas, – lokalizację świetlic wszystkich innych klas, – kto zazwyczaj odbiera ok. 1/3 dzieci (tzn. tyle rodziców/niań/cioć/rodzeństw jestem w stanie [...]

Miłe złego (?) początki

01.09.11 (czwartek)

Jak wiemy, początki są trudne. A na czym polega trudność moich początków? Na konieczności opuszczenia łóżeczka przed 7:00. Na uśmiechaniu się przez 5 godzin do obcych ludzi. Na wydawaniu formularzy. Na segregowaniu rosnącej sterty papierów alfabetycznie. To właśnie pierwszego dnia pracy robi… Uwaga! Nie kto inny, jak… nauczyciel [...]

Być czy nie być pedagogiem?

Na pytanie „być czy nie być pedagogiem?” dałam w swoim życiu odpowiedź twierdzącą. Dlatego pedagogiem zostałam. Jednoznacznie i nieodwołalnie związałam swoje życie z niewdzięczną, wyczerpującą i bezowocną pracą wychowawczą. I jak każdy młody pedagog mam nadzieję, że okaże się wdzięczna, przyjemna i owocna :/ Tak to już nami jest. Zwłaszcza z tymi, którzy czują powołanie. [...]