Konkurs!

135x167-zycieSpoleczenstwo1.png

Gdzie jest Afryka?

26.10.11 (środa)

Dzisiaj Tosia wygrała! Do tego absolutnie uczciwie. Nie maczałam palców w tym zwycięstwie w związku z piątkową histerią, tylko niespodziewanie okazało się, że Tosia jest zupełnie nieziemsko fantastyczna w rozpoznawaniu pochodzenia różnych melodii. Mamy teraz bowiem tydzień pt. „Muzyka z bliska i z daleka”. Nagrałam na płytę przeróżne afrykańskie bębny, indiańskie flety, mongolskie [...]

Początek nowej ery

21.10.11 (piątek)

Ruszyłam dziś na podbój mojego świetlicowego królestwa uzbrojona w stos rekwizytów. Bawimy się w szpital! Niektórzy zdali egzamin na lekarza, założyli gabinety i dostali stosowne plakietki. Niektóre zdały egzamin na pielęgniarki, zrobiły sobie czepki i zaczęły dreptać za doktorami krok w krok. Niektóre uznały, że czepki wyglądają głupio i zażądały innej roli, więc [...]

Od powietrze, głodu, ognia i 1b…

13.10.11 (czwartek)

Co czwartek jestem zamknięta w sali nr 8 z 1b, która z powodzeniem walczy od września o tytuł największego kataklizmu szkoły. Jestem na nich skazana w te czwartki, bo mamy wówczas w świetlicy trzy klasy jednocześnie i sala 44 nas, najzwyczajniej w świecie, nie mieści. Ratuje mnie nieco fakt, że na jedną godzinę [...]

Hip, hip, hipokryzja!

12.10.11 (środa)

Dzień rozpoczęłam od zapoznania się z elektryzującą plotką: Tomek z 2e rozwalił drzwi. Nie wiem, jakie dokładnie okoliczności temu towarzyszyły, ale zdenerwował się chłopina, więc rozwalił. Kierowniczka świetlicy usiłowała przedsięwziąć jakieś kroki wychowawcze wobec tak karygodnego zachowania, więc Tomek potraktował ją z kopa. Afera śliczna. Psycholog nawet ruszyła [...]

Gorzko, gorzko

10.10.11 (poniedziałek)

Dziś pierwsza ceremonia podsumowania punktacji w 2d!

(W sumie, to chyba powinnam zdradzić, jak się nazywają drużyny… Nazywają się wielce kreatywnie: „Złoty Wilk”, „Bez nazwy”, „FC tra la la” oraz „Winners”.)

W pierwszym tygodniu wygrało „FC tra la la”, co zostało stosownie [...]

Rycz, Mała, rycz…

07.10.11 (piątek)

Dzień zaczęty bladym świtem ma to do siebie, że szybko mija. Chociaż dziś nie było łatwo rozpocząć pracę, bo o 7:00 szkoła była jeszcze zamknięta. Pod drzwiami stały i potupywały groźnie panie ze stołówki. One tak stały od 6:30 na deszczu. Złe były strasznie i ja się im [...]

Proszę Pani, kocham Panią!

05.10.11 (środa)

Wychowawczyni w klasach I-III to ktoś pomiędzy prezydentem państwa a Bogiem. Tajemnicza siła wciska taką „panią” na piedestał i trzyma ją tam aż do śmierci. Do śmierci dziecka, a nie „pani”. Pamięć o jej cnotach i zapach jej perfum pozostaje z nami do końca, nawet, gdy mijają dziesiątki [...]

klęska – katastrofa – zagłada – różaniec

04.10.11 (wtorek)

Cuda w 2d dzieją się nadal. Przeprowadziłam zajęcia na temat Warszawy bez ani jednego krzyku. Brali udział w konkursie aż im uszy furkotały. A potem wymyślali jeszcze nazwy dla swoich drużyn, poprawiali herby i byli dalej wkręceni, aż miło! Nie mogłam wytrzymać i zaczęłam tańczyć. Po raz pierwszy [...]

Ruszam na wojnę

03.10.11 (poniedziałek)

Postanowiłam ujarzmić 2d. Zdecydowałam się na walkę do ostatniej kropli krwi. Postawiłam to sobie za punkt honoru. Nie będą mi tu bachory psuć humoru, o nie! Czas na reformę pedagogiczną. Czas pokłonić się Baden-Powellowi.

Problem z 2d polega, z grubsza na tym, że krzyczą zamiast [...]