Konkurs!

135x167-zycieSpoleczenstwo1.png

Na kei piękne panny stoją, w oczach błyszczą łzy…

25.05.2015 (poniedziałek)

Jutro jedziemy na wycieczkę, czyli mam szafki pełne leków, karteczek i kosmetyczek z instrukcjami aplikacji syropków na kaszelek. Troszkę to trąci hipochondrią. Na przykład taka sytuacja:

Tata B.: Ja to uważam, że on jest zdrowy, ale żona kazała przynieść (w załączniku torba pseudo-lekarstw, w tym TRAN, bez którego od razu się umiera.)

Są też inne sprawy:

Mama G.: Proszę pani, ja to pani w wielkiej tajemnicy mówię… Jakby Rysiek się dowiedział, to bym miała awanturę, że pani powiedziałam. Jest taka potrzeba: Rysia trzeba w nocy budzić na sikanie. Tylko on w ogóle nie chce o tym rozmawiać, więc w dzień, to pani nic z nim nie ustali. Trzeba około północy obudzić i kazać mu iść do łazienki. Ale jest jeszcze jeden problem: On słabo w nocy kontaktuje. Wygląda, jakby się obudził, ale to tylko wrażenie, bo nic nie kontaktuje. Także trzeba mocno go budzić. Tylko proszę, niech się koledzy nie dowiedzą!

Czyli, że co? Że mam w nocy obudzić chłopca, którego nie da się obudzić w taki sposób, by nikt inny w pokoju się NIE obudził, a potem kazać mu iść do łazienki w taki sposób, by on się nie dowiedział o tym, że ja wiem, że trzeba go budzić na sikanie?!

Drobiazg!

Scena druga:

Mama W. <kucając za moim biurkiem, konspiracyjnym szeptem>: Pani M., ja pani muszę coś opowiedzieć. Dziś jakoś długo wychodziliśmy do szkoły, bo Franek co chwilę miał ochotę na mizianie. No dobra – myślę sobie – trzeba miziać, to miziamy. Miziamy, miziamy, ale w końcu mówię: „Franek, na wycieczce, to z panią M. będzie mizianie.”, a on mi na to: „Pani M. chłopców nie mizia”.

Na mnie spadł dreszcz przestrachu i zaczęłam Mamie W. (którą pasjami uwielbiam) tłumaczyć, jak to jest z tymi samcami alfa i że środki zastępcze od miesiąca stosuję, i że to trudna sprawa, bo tym chłopcom nie chcę narobić obciachu, i że dziękuję za wieści – spróbuję coś wymyślić z tym mizianiem.

Mama W. popatrzyła mi głęboko w oczy, rzekła: „Kocham panią, pani M.” i poszła.

Także teges… Witaj, przygodo!

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>