Konkurs!

135x167-zycieSpoleczenstwo1.png

Na kei piękne panny stoją, w oczach błyszczą łzy…

25.05.2015 (poniedziałek)

Jutro jedziemy na wycieczkę, czyli mam szafki pełne leków, karteczek i kosmetyczek z instrukcjami aplikacji syropków na kaszelek. Troszkę to trąci hipochondrią. Na przykład taka sytuacja:

Tata B.: Ja to uważam, że on jest zdrowy, ale żona kazała przynieść (w załączniku torba pseudo-lekarstw, w tym TRAN, bez którego od razu się umiera.)

Są [...]

And the winner is…

12.12.14 (piątek)

Zostałyśmy dziś zaproszone na przedstawienie przygotowane (uwaga!) przez RODZICÓW klasy 2a. Zrobili je w ramach świątecznego prezentu dla swoich dzieci w wielkiej tajemnicy i z wielkim przejęciem. Razem z panią A. uznałyśmy, że nie wolno nam przegapić takiej okazji i że idziemy. Ja po pracy zrobiłam sobie przerwę na ciasteczko. Ona niestety została [...]

Mistrzyni drużyn

24.09.14 (środa)

Mamy już tegoroczne drużyny. Nazwy są, jak zwykle, oszałamiające!

2a: Alpaki Antylopy Skey Fresh Błyskawiczne Węże

2b: Violetta Liga Dziewczyn Mistrzowie Drużyn Zwycięzcy

3c: Nie mamy nazwy Gdzie są moje babeczki? Hende Hoch Bananowe Frisbee

3d: Klub Dziewczyn Tęczowa Kobra Tajemnicza Drużyna Liga Świnek

Drużyny dość żwawo ruszyły do boju i nie było [...]

Tajemnica zaginionej bluzy

08.02.2012 (środa)

Mamy na pokładzie niejakiego Maciusia, na którego wszyscy się uwzięli. Tzn. tak twierdzi mama. „Zadrapanie klockiem w czasie zabawy” = „Dziecko wraca do domu pobite”, itd. Mama oczekuje od nas prewencji o wyjątkowej sile rażenia, natomiast nie zważa zupełnie na pewien drobny szkopuł. Mianowicie, pani Maciejowa wychowuje swoich synów tak, aby nie skarżyli. [...]

Na górze róże, na dole pożar

07.02.2012 (wtorek)

Dzisiaj, o dziwo, miałam więcej kontaktu z dorosłymi niż z dziećmi. Zaczęło się od wizyty rodziców sześciolatki, którzy chcieli zorientować się, czy ich dziecko nie zginie marnie w naszej szkole. Powiedziałam, co wiedziałam i płynnie przeszłam do przyjmowania przeprosin od Tomka (występował już w epizodach z pobiciami), który poprzedniego dnia, hm… jak by [...]

Szanuj rodzica swego, możesz mieć gorszego.

04.11.2011 (środa)

Jak wiemy, dzieci są różne. A rodzice są niestety jeszcze różniejsi. Wkrótce opracuję chyba jakąś klasyfikację gatunków, bo w bogactwie różnorodności można stracić głowę. Mamy, np. takiego tatę Marie, pana Francuza, który widocznie zna polski na tyle słabo, że zamiast „Dzień dobry” używa, jakże przyjaznego, sformułowania „Gdzie ona jest?”. W sumie, już [...]